poniedziałek, 2 stycznia 2012

Rodzina na Swoim – tylko na tanie mieszkania

Rodzina na Swoim – tylko na tanie mieszkania

Autorem artykułu jest anmon



Obecnie za kredyty z dopłatą rządową, znane powszechnie jako Rodzina na Swoim, można kupić mieszkanie w dobrym standardzie i w całkiem niezłej lokalizacji. A wszystko dzięki wysokim limitom cenowym ustalanym dla poszczególnych miast i województw.

Niestety trwają zaawansowane prace legislacyjne nad zmianą zasad przyznawania tych kredytów i już nawet za kilka tygodni Rodzina na Swoim 2011 nie będzie tak korzystna jak w pierwszej połowie roku. Najmniej korzystna z punktu widzenia potencjalnych kredytobiorców będzie z pewnością zmiana, dotycząca zmiany sposobu wyliczania maksymalnej ceny mieszkania, kwalifikującego się do kredytu z dopłatą.

Dotychczas współczynnik, przez który należy pomnożyć koszty odtworzenia metra kwadratowego, aby wyliczyć maksymalna cenę za metr kwadratowy, wynosił 1,4. Po zmianach będzie to zaledwie 1 dla lokali z rynku pierwotnego i 0,8 dla lokali z rynku wtórnego. W praktyce ceny mieszkań kwalifikujących się do programu spadną. Jeśli chodzi o mieszkania używane to o ponad 40%.

Ale Ci, którzy planują kupno mieszkania z rynku wtórnego i tak powinni nie powinni się uskarżać, ponieważ pierwotnie autorzy zmian w programie chcieli całkowicie wyeliminować z niego mieszkania używane. Kredytami Rodzina na Swoim miał być finansowany tylko i wyłącznie zakup mieszkania od dewelopera, czyli z rynku pierwotnego.

Po zmianach współczynnika wyliczeniowego znacznie skurczy się pula mieszkań kwalifikujących się do programu rodzina na swoim. Kredytobiorcy będą mogli kredytować tylko tańsze mieszkania, o niższym standardzie lub w gorszej lokalizacji. Warto wiec może przyspieszyć swoją decyzje o kupnie własnego M i skorzystać z Rodziny na Swoim na obowiązujących jeszcze, atrakcyjniejszych zasadach.

---

Więcej moich atykułów w kategorii Finanse znajdziesz na www.finansomania.net


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kredyt

Kredyt

Autorem artykułu jest Monika Ł.



Jedzenie, ubrania, czynsze mieszkaniowe a nawet podręczniki nieustannie drożeją. Studenci mają coraz mniej pieniędzy i coraz więcej osób rezygnuje ze studiów z niemożności opłacenia wszystkich związanych z nauką wydatków.

Zaczynasz studia w obcym mieście. Trzeba zapłacić za akademik czy mieszanie, wyżywić się, czasem kupić jakiś podręcznik, spodnie czy kosmetyki, i na jakąś rozrywkę pieniądze mogłyby się znaleźć. Przecież student samym studiowaniem żyć nie będzie. Kwota, co miesiąc przysyłana przez rodziców zaledwie starcza na rachunki i jedzenie. Jak zwiększyć swoją miesiączną kwotę przeznaczoną na utrzymanie?

Po pierwsze, można poprosić rodziców o zwiększenie miesięcznej sumy. Jednak dla rodziców wyjazd dziecka na studia i tak jest ogromnym pustoszeniem portfela, zatem nie wszystkich stać na finansowanie każdej zachcianki ich studiującej pociechy. Pewnie i tak, większość rodziców, flaki sobie wypruwa, żeby zapewnić dziecku możliwość nauki. Więc, ta opcja raczej odpada.

To może, pójscie do pracy, rozwiązałoby problem brakujących pieniędzy?! Niestety, niektóre kierunki studiów wymagają nieustannego pogłębiania wiedzy. Student czasu zjeść nie ma, więc gdzie mowa o jakieś pracy?! Niektórzy studenci dodatkowo mają rozłożone zajęcia na cały dzień. Można też pracować na nocki, np. przy rozkładaniu towarów w hipermarketach, w drukarniach czy pracując w pubach i barach na nocnych zmianach. Jednak zarywanie nocy niewskazane jest, gdy zajęcia zaczynają się bladym świtem.

Może najlepszym rozwiązaniem będzie kredyt studencki? Jest to forma dofinansowania ze strony uczelni, udzielona na okres studiów. Każdy może się o niego starać, pod warunkiem, że rozpoczął studia przed 25 rokiem życia. Kredyt jest wypłacany przez okres 10 miesięcy, czyli w trakcie roku akademickiego. Miesięczna kwota wynosi 600 zł. Dopiero po 2 latach od skończenia studiów, trzeba rozpocząć spłatę kredytu a czas przeznaczony na to, jest conajmniej dwa razy dłuższy niż okres pobierana kredytu. Oprocentowanie kredytu studenckiego jest dwa razy niższe nić stopa redyskontowa Narodowego Banku Polskiego. Jeśli osoba, która pobierała kredyt studencki, ukończyła studia w grupie 5% najlepszych, kredyt studencki może zostać umorzony w wysokości 20 %. W szczególnych sytuacjach życiowych, tj. choroba, wypadek czy trudna sytuacja materialna, kredyt może zostać umorzony częściowo bądz w całości.

Kredyt studencki stanowić może poważny zastrzyk finansowy, który pozwoli nam na utrzymanie się i kontunuowanie studiów.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kredyt dla BIK-owców

Kredyt dla BIK-owców

Autorem artykułu jest mKredyty



Kredyt dla BIK-owców stał się ostatnimi czasy deską ratunku dla kredytobiorców. Restrykcyjne wymagania banków zamykają drogi pozyskiwania kredytów gotówkowych niesfornym kredytobiorcom.

Problemy z terminowymi spłatami kredytów bankowych to problem znacznie większej ilości klientów banków niż mogło by się zdawać. Historia kredytowa to niestety podstawa przyznawania kredytów gotówkowych przez banki.

BIK-owcy mają jednak szanse pozyskać środki finansowe w instytucjach pozabankowych. Parabanki posiadają w swoim asortymencie liczne oferty kredytów bez konieczności wglądu w historię kredytową. Osoby które nie mogą uzyskać kredytu gotówkowego coraz częściej korzystają z kredytów bez BIK. Na czym polega fenomen tej usługi? Z pewnością w skróconym czasie oczekiwania na środki finansowe. Pożyczki i kredyty bez BIK nie wzmagają od kredytobiorcy okazywania mnóstwa dokumentów więc formalności zostają znacznie ograniczone. Niewątpliwie największym plusem pożyczek i kredytów bez BIK jest brak konieczności okazywania zaświadczeń poświadczających zatrudnienie czy wysokość naszych zarobków. By uzyskać środki finansowe wystarczy okazać dowód osobisty i pisemne oświadczenie o zarobkach, w którym deklarujemy samodzielnie wysokość naszych dochodów. Oświadczenie to nie jest z reguły weryfikowane więc teoretycznie nawet osoba bezrobotna może ubiegać się o kredyt gotówkowy.

Kredyty bez BIK kierowane są bezpośrednio do nieco problematycznych klientów – z racji nieterminowych spłat w przeszłości- więc kwoty udzielanych pożyczek nie są tak wysokie jak w przypadku klasycznych kredytów gotówkowych udzielanych przez banki. Obniżenie kredytowanych kwot jest całkiem zrozumiałe. Przez ryzyko nieterminowych spłat środki pozyskane z tytułu kredytu bez BIK są znacznie niższe. Różnicę między kredytami gotówkowymi z banków a kredytami bez BIK łatwo zauważyć również w harmonogramie spłaty zadłużenia. Kolejnym plusem kredytów dla posiadaczy nieciekawej historii kredytowej jest obsługa klienta za pomocą internetu. Liczne portale oferują możliwość porównywania dostępnych ofert a nawet umożliwiają szybką kalkulację rat z jakimi będziemy mieli do czynienia po zaciągnięciu kredytu. Za pośrednictwem internetu można ominąć kłopotliwe i czasochłonne poszukiwania punktów obsługi klienta. Wypełniając wniosek kredytowy przez internet możemy liczyć na znacznie szybsze pozyskanie środków kredytowych, bo po jego weryfikacji przedstawiciel instytucji finansowej samodzielnie skontaktuje się z nami i ustali dogodny termin podpisania umowy i przekazania gotówki. Ograniczenie obsługi klienta do wypełniania wniosków za pośrednictwem internetu zaowocowało obniżeniem kosztów kredytów.
Na rynku kredytów gotówkowych łatwo zaobserwować dużą konkurencję i zażarte walki o klientów, dzięki temu wybór jest znacznie większy a oferty zyskują na atrakcyjności.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak z głową zaciągnać kredyt hipoteczny?

Jak z głową zaciągnać kredyt hipoteczny?

Autorem artykułu jest Ewa Graz



Zaciąganie kredytu mieszkaniowego to strasznie długa i żmudna droga. Kto spośród zaciągających kredyt nie marzy, aby formalności w urzędach i bankach pochłaniały chociażby połowę czasu? Zapewne większość z nas odpowie: -”ja”.

Przecież formalności kredytowe to najbardziej męczący etap w naszej podróży wśród bankowych okienek. Jak w tym wypadku skrócić okres w którym oczekujemy na kredyt hipoteczny?

Alternatywne rozwiązanie kredytowej męki.

W pierwszej kolejności znajdujmy kredyty na dom polecane przez inne osoby, które już wzięły kredyt. Ich komentarzy możemy szukać w artykułach prasowych oraz chociażby w rozmowach z rodziną.

Poszukując opinii o konkretnym produkcie finansowym w licznych źródłach, mamy pewność, że kredyt jaką zaciągniemy będzie odpowiadała nam i naszemu współmałżonkowi (nie ma przecież nic bardziej denerwującego niż wrażenie, że przepłacamy za naszą pożyczkę i co miesiąc płacimy więcej niż inni kredytobiorcy).

Nie zapominajmy, że tani kredyt wcale nie jest znaleźć łatwo.

Niech nas zatem nie dołuje dziesiąty z kolei tydzień poszukiwania upragnionego kredytu na dom. Każdy z nas ma już za sobą etap zaciągania zobowiązania kredytowego, więc możemy się domyślić jak długie i męczące procedury czekaj nas, jeśli staramy się największy w naszym życiu kredyt.

Jaka powinna być rata kredytu hipotecznego?

Miesięczna rata zobowiązania hipotecznego to składowa dziesiątek elementów, które u każdej osoby są całkiem różne. Każdy przecież przynosi do domu wypłatę w innej kwocie, a także ma inne warunki zatrudnienia czy choćby zupełnie inny status małżeński.

Te wszystkie składowe będą miały ogromne znaczenie przy ustalaniu naszej zdolności finansowej. Zdolność kredytowa to najzwyczajniej policzona przez bank kwota pieniędzy, jaka jesteśmy zdolni zwrócić bankowi w ustalonym okresie kredytowania. Okres kredytowania to często okres kilkudziesięciu lat.

Uświadamia nam to zatem, że kredyt hipoteczny będzie ciągnął się za nami praktycznie przez większość naszego życia. Miesięczna rata kredytu hipotecznego to aż 400 do 800 złotych za każde zaciągnięte 100 tys. złotych. Czy to dużo? Każdy z nas już musi to ocenić.

Pamiętajmy jednak, że bank ryzykuje w jednej chwili ogromną kwotą pieniędzy, którą odzyska z powrotem dopiero po kilkudziesięciu latach.

Kredyt mieszkaniowy w banku czy u brokera finansowego?

W ciągu ostatnich lat niezwykle popularne stały się na całym świecie usługi tak zwanych brokerów finansowych. Są to osoby lub grupy osób, które analizują rynek kredytów hipotecznych, przedstawiając nam gotowe rozwiązania finansowe byśmy we własnym zakresie wybrali z nich ofertę najdogodniejszą dla nas samych. Usługi doradców finansowych są najczęściej bezpłatne i niezobowiązujące.

Dlatego też jak najczęściej powinniśmy z działań brokerów korzystać. Nie tracimy zupełnie nic, zyskując ogromną wiedzę, którą możemy wykorzystać w negocjacjach z bankiem, jaki wybierzemy. Jeśli więc czujemy się zagubieni w świecie produktów finansowych, najlepszym rozwiązaniem jest wysłanie wniosku do doradcy kredytowego. Większość z czytających te słowa w dzisiejszych czasach jest na etapie poszukiwań pierwszego kredytu mieszkaniowego.

Niezależnie od ilości pieniędzy, jakie zaoszczędziliśmy, będziemy musieli do kredytu hipotecznego prawidłowo się przygotować. Przygotowania do zaciągnięcia kredytu na dom. Po pierwsze, powinniśmy spotkać się z doradcą finansowym. Podczas spotkania u doradcy lub brokera poznamy zasady przyznania kredytu na kupno domu lub mieszkania.

Dowiemy się też, ile kosztować nas będzie to zobowiązanie wobec banku. Innymi słowy doradca udzieli nam informacji ile dokładnie w każdym miesiącu gotówki zostanie ściągnięte z naszego konta osobistego. Oprócz tego doradca przygotuje teczkę dokumentów, jakie będziemy musieli zanieść do pracodawcy.

Te dokumenty to między innymi zaświadczenia o zarobkach, kopia umowy o pracę oraz masa innych dokumentów, które nasz szef będzie musiał zatwierdzić.

Najważniejsza decyzja- dom czy mieszkanie?

Pytaniem najważniejszym jest to, czy czy wolimy duże miasto, czy mieszkanie poza nim. Gdy już będziemy wiedzieć, co wybierzemy, możemy rozpocząć szykanie nieruchomości z naszych marzeń.

To według wielu z nas najlepsza część całego procesu. Gdy już znajdziemy dom lub mieszkanie i zdecydujemy się na zakup, wystarczy kolejny telefon do brokera i podpisanie wszelkich wniosków kredytowych. Już po krótkim okresie czasu będziemy odpoczywać w zaciszu własnego domu lub mieszkania.

O czym jeszcze pamiętać? Ważne wydaje nam się, aby zadecydować o pasującej nam walucie kredytu na mieszkanie. Wśród wielu oferowanych walut wybrać możemy między innymi pożyczki we frankach szwajcarskich, Euro i złotówkach. W tej kwestii jednak to my sami musimy zadecydować i wybrać najodpowiedniejszy kredyt hipoteczny. Życzymy wszystkim trafnego wyboru.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Koniec kredytów z dopłatami Rodzina na swoim

Koniec kredytów z dopłatami Rodzina na swoim

Autorem artykułu jest Wieleba



Od 2006 roku małżeństwa oraz osoby samotnie wychowujące dzieci mogą się starać o kredyty mieszkaniowe z dopłatą Skarbu Państwa do odsetek. Jest to możliwe dzięki programowi mającemu na celu finansowe wsparcie rodzin w nabywaniu własnego mieszkania.

Od tego czasu program dopłat Rodzina na swoim pomógł już tysiącom Polaków w kupnie czy też budowie własnego domu jednorodzinnego bądź mieszkania. Przez cały okres trwania programu doczekał się on kilku zmian. Jednakże najpoważniejsze z nich staną się faktem w 2011 roku.

Kto może zaciągnąć kredyt

W czerwcu 2011 roku w Sejmie została przegłosowana nowa wersja ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Zgodnie z jej założeniami program poszerzy swoją grupę docelową. Oprócz dotychczas uprawnionych do korzystania z kredytów preferencyjnych, czyli małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci w ramach programu wsparcie odnajdą również osoby samotne, czyli single w programie Rodzina na swoim dołączą do beneficjentów. Temat ten był bardzo często poruszany praktycznie od samego początku Rodziny na Swoim. Jednak do tej pory nie udawało się wprowadzić tego typu zmian. Wszystko ma się zmienić wraz z wejściem w życie nowej ustawy. W jej myśl do programu dołączą również osoby samotne. Zwiększy to, zatem grono potencjalnych odbiorców, czyli osób, do których program jest skierowany.

Limit wieku kredytobiorcy

Jednak rządzący z jednej strony zwiększając liczbę osób uprawnionych do korzystania z kredytów mieszkaniowych Rodzina na Swoim z drugiej strony ją ograniczyli. Wszystko przez wprowadzenie limitu wiekowego. Obecnie żadne limity Rodzina na swoim nie obowiązują. Jednak ma się to zmienić. Kredyty w ramach programu Rodzina na Swoim będą mogły zaciągać jedynie osoby, które nie przekroczyły 35 roku życia. W przypadku małżeństw granica dotyczy starszego z małżonków. Jak zatem widać ustawodawca chce, aby program pomagał wyłącznie ludziom młodym.

Na co wydać pieniądze

Wróćmy jeszcze na chwilę do osób samotnych. W myśl nowej ustawy będą one mogły zaciągać kredyty z dopłatami. Jednak, na co będą mogły je wydać? Okazuje się, że w przypadku singli mamy do czynienia z innymi ograniczeniami, jeżeli chodzi o metraż mieszkania zakupionego na kredyt. Jako że z założeni mają to być jednoosobowe gospodarstwa domowe takowy metraż nie może przekraczać 50 metrów kwadratowych. Przypomnijmy, że w przypadku dotychczasowych beneficjentów kredytów mamy do czynienia z odpowiednio 75 metrami kwadratowymi w przypadku mieszkania i 140 metrami kwadratowymi w przypadku domów jednorodzinnych.

Zmiana limitów cenowych

Przejdźmy teraz do bardzo ważnego elementu programu, a mianowicie do limitów cen metra kwadratowego, jaki można nabyć za pieniądze pozyskane w ramach kredytu oferowanego przez program Rodzina na Swoim. Do określenia takowego limitu używany jest specjalny mnożnik, który do tej pory wynosił 1,4. Jednak nowa ustawa obniża ten mnożnik a właściwie wprowadza dwa nowe mnożniki. Spowodowane jest to ustaleniem oddzielnego mnożnika dla mieszkań pochodzących z rynku pierwotnego i rynku wtórnego. I tak w przypadku nowych mieszkań owy mnożnik będzie wynosił 1,0 natomiast w przypadku mieszkań używanych tylko 0,8. Wpłynie to znacząco na limity cen a konkretnie na ich spadek. Oznacza to, że dostępne będą tylko te tańsze nieruchomości.

Zakończenie programu Rodzina na swoim

Należy również wspomnieć o planowanym zakończeniu programu. Jak wiadomo nic nie trwa wiecznie. Również program Rodzina na Swoim zakończy swoje działanie. Zgodnie z zapisami nowej ustawy przyjmowanie nowych wniosków kredytowych potrwa do 31 grudnia 2012 roku. Oznacza to definitywne zakończenie programu, który pomógł do tej pory wielu osobom pragnącym posiadać własny dom czy też mieszkanie.

Podsumowując zmiany, jakie wprowadza nowa ustawa możemy stwierdzić, że jak zwykle kij ma dwa końce. Z jednej stromy mamy do czynienia z dopuszczeniem do kredytów preferencyjnych osób samotnych. Poszerza to grono ludzi, którym program może pomóc. Jednak z drugiej strony ograniczenia wiekowe skutecznie zmniejszają ową grupę. Obniżenie limitów cen również może spowodować spadek zainteresowania. Tym niemniej do końca 2012 roku każdy uprawniony ma szansę skorzystać z oferty ponad dwudziestu banków, które oferują kredyty mieszkaniowe z dopłatą Skarbu Państwa.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl